piątek, 6 listopada, 2026
—°ŁukówPogoda
MET Norway · CC BY 4.0
obserwujących
Reklama
Reklama

Coś się kończy, coś zaczyna. Wywiad z trenerem Orląt, byłym dyrektorem sportowym, Maciejem Sygą.

Zakończenie współpracy z klubem to dobra okazja do refleksji. O pracy w klubie i formie rozstania rozmawialismy z byłym trenerem i dyrektorem sportowym Orląt - Maciejem Sygą.

71
UDOSTĘPNIEŃ
1.4k
WYŚWIETLENIA
Sprawdź swoją stronę — bezpłatna analiza. GAB-ALL prosto z Łukowa
Reklama

Wywiad z Maciejem Sygą – trenerem rocznika 2010 ŁKS Orlęta Łuków i byłym dyrektorem sportowym klubu. Aktualnie trener Maciej Syga trenuje Huragan Międzyrzec.

Ilustracja do artykułu: Coś się kończy, coś zaczyna. Wywiad z trenerem Orląt, byłym dyrektorem sportowym, Maciejem Sygą.
Maciej Syga z rocznikiem 2013, fot prywatne

Wybór nowego dyrektora sportowego dla ŁKS Orlęta Łuków owiany jest tajemnicą. Czekamy z niecierpliwością na ogłoszenie tej kluczowej roli, która z pewnością odgrywać będzie istotną rolę w dalszym rozwoju klubu.

Ilustracja do artykułu: Coś się kończy, coś zaczyna. Wywiad z trenerem Orląt, byłym dyrektorem sportowym, Maciejem Sygą.
Dzień Dobry Panie Maćku! Szybkie pytania – konstruktywne odpowiedzi. Piłka nożna jest sportem dynamicznym i wszystko może się zdarzyć, tak się stało w tym przypadku…
W jakich okolicznościach zakończyła się pana współpraca z klubem Orląt w charakterze dyrektora sportowego?

Klub zdecydował się dokonać zmiany na stanowisku trenera pierwszego zespołu seniorów. Ja nigdy nie ukrywałem swoich ambicji w tym względzie, w związku z tym zamknięcie jednego rozdziału potrafi być dobrym początkiem innego. Otrzymałem ciekawą propozycję z Huraganu Międzyrzec Podlaski. Łączenie funkcji dyrektora sportowego Orląt i trenera Huraganu nie było możliwe, stąd decyzja o rozstaniu. Dodam, że rozstaliśmy się w zgodzie!

Pozostał pan jedynie trenerem rocznika 2010 r. Czy jest pan zadowolony z takiego rozwiązania?

Chcę rozwijać chłopaków z tego rocznika konsekwentnie i według ambitnej wizji. Myślę, ze młodzież w Łukowie ma ogromny potencjał a w tej drużynie jest dużo zawodników których stać na zaistnienie w piłce seniorskiej. Jest to także okazja dla rozwoju dla mnie jako trenera. Układ korzystny dla obu stron.

Czy w przyszłości zakłada pan powrót do Orląt na stanowisko trenera seniorów?

Nigdy nie można mówić ,,nigdy”. Tak jak wspomniałem – wyniki pokazują, że praca wykonana a potem kontynuowana przez nowego trenera przynosi efekty. Życzę drużynie samych sukcesów. Ja myślami jednak jestem już tylko z Huraganem i zespołem rocznika 2010. Tego wymaga profesjonalizm i tak do tego podchodzę.

Jak zaaklimatyzował się pan w Międzyrzecu?

Zespół jest w wynikowym dołku ale nie jest to dla mnie pierwszyzna. Mamy swoje problemy nad których rozwiązaniem pracuję – potrzeba czasu i cierpliwości. Przerwa zimowa da nam oddech i okazję do zbudowania zespołu pod względem technicznym i mentalnym na rundę wiosenną. Potencjał jest bardzo duży. Trzeba go wydobyć.

Czy różnice szkoleniowe, kadrowe i techniczne są duże w porównaniu Łukowa i Międzyrzeca?

Żadne porównania nie są potrzebne bo każdy klub ma swoją specyfikę. Wierzę, że rozwój akademii w Orlętach pójdzie dobrą ścieżką, Huragan jest klubem ułożonym i skupiającym się przede wszystkim na piłce seniorskiej. Nasz okręg zasługuje na silne zespoły zarówno w Łukowie jak i Międzyrzecu.

Reklama

Zespół Orlęta Łuków zajmuje pierwsze miejsce w tabeli – chyba nie ma Pan się czego wstydzić pod względem przygotowania drużyny do rundy?

Tylko ja i mój przyjaciel Tomek Ozygała, który był ze mną wtedy na obozie w Ełku wie co przeżywałem w lipcu tego roku. Jako dyrektor i trener. Było ogromne ryzyko, że w Orlętach pozostanie tylko młodzież i że trzeba się będzie bić o utrzymanie także w okręgówce. Wykonałem jednak, nie boję się tego powiedzieć, dużą pracę w rozmowach z zawodnikami, negocjacjach. Telefon niemal nie stygł. Udało się zbudować silną na warunki ligi okręgowej kadrę- udało się zatrzymać większość zawodników i uważam to za kluczowe dla aktualnej pozycji w tabeli Orląt. Dodatkowo wykonalismy z zespołem ogromną pracę szkoleniową, jeszcze w IV lidze a potem w okręgówce aby dopracować model gry – aby każdy wiedział za co odpowiada w jakiej fazie gry i jaka jest wizja meczów. Początek ligi był trudny ale czas pokazał, że drogą którą wtedy obrałem okazała się słuszna. Mam nadzieję, że sztab i zespół ten model i styl gry będzie dalej rozwijał.

Kończąc… Czego mogę panu życzyć?

Spokoju i sumiennej pracy. Nic samo nie przychodzi.

Ilustracja do artykułu: Coś się kończy, coś zaczyna. Wywiad z trenerem Orląt, byłym dyrektorem sportowym, Maciejem Sygą.
Dziękujemy Panie Maćku, za konstruktywne odpowiedzi na zadane pytania. Życzymy kontynuacji sukcesów w rozwijaniu kariery trenerskiej.

Strona WWW od 1499 zł — poznaj ofertę. GAB-ALL prosto z Łukowa
Reklama

Podobne artykuły

Następny artykuł

Najnowsze artykuły

Reklama

Polecane artykuły

Strona WWW od 1499 zł — poznaj ofertę. GAB-ALL prosto z Łukowa
Reklama

Losowe wiadomości

Reklama