Już jutro wtorek 30 grudnia 2025 roku w całej Polsce odbędzie się ogólnopolski protest rolników. Akcja zapowiadana jest jako jedna z największych tego typu inicjatyw w ostatnich latach. Na drogi wyjadą kolumny ciągników rolniczych, a w wielu miejscach kraju planowane są czasowe blokady kluczowych tras komunikacyjnych. Kierowcy muszą przygotować się na utrudnienia w ruchu i możliwe opóźnienia w podróży.
Przeczytaj również: Rolnicy nie odpuszczają, strajk w Ulanie.
Skala protestu i organizatorzy akcji
Organizatorem zapowiadanych działań jest Ogólnopolski Oddolny Protest Rolników, który potwierdził już ponad 160 punktów protestacyjnych na terenie całego kraju. Rolnicy planują pojawić się zarówno na autostradach i drogach ekspresowych, jak również na trasach krajowych oraz ważnych węzłach komunikacyjnych.
Według zapowiedzi akcja ma charakter ogólnopolski i obejmie praktycznie wszystkie regiony Polski. Protestujący podkreślają, że ich celem jest zwrócenie uwagi opinii publicznej oraz decydentów na problemy, z którymi obecnie mierzy się polskie rolnictwo.
Powód protestów – sprzeciw wobec umowy UE–Mercosur
Bezpośrednim powodem protestów jest planowana umowa handlowa pomiędzy Unia Europejska a państwami zrzeszonymi w Mercosur. Rolnicy alarmują, że otwarcie europejskiego rynku na produkty rolne spoza UE może mieć poważne konsekwencje dla krajowej produkcji.
Wśród głównych obaw wymieniane są spadek opłacalności produkcji rolnej, nieuczciwa konkurencja cenowa oraz różnice w standardach jakości i bezpieczeństwa żywności. Zdaniem protestujących może to zagrozić zarówno polskim gospodarstwom, jak i konsumentom.
Jak będą wyglądały blokady dróg
Akcja protestacyjna ma polegać na czasowych blokadach wybranych odcinków dróg. Rolnicy zapowiadają, że nie zamierzają całkowicie paraliżować ruchu, a ich działania mają mieć charakter sygnałowy i informacyjny. Mimo to przy tak dużej liczbie punktów protestu należy spodziewać się utrudnień w wielu częściach kraju.
Kolumny ciągników będą poruszać się wolno, a w niektórych miejscach ruch może być okresowo wstrzymywany. Utrudnienia mogą dotknąć również kierowców podróżujących przez regiony wschodniej Polski, w tym okolice Łuków i województwo lubelskie.
Organizatorzy protestu apelują o wyrozumiałość i podkreślają, że celem akcji nie jest utrudnianie życia mieszkańcom, lecz nagłośnienie problemów rolników.









































