W niedzielę, 13 września, nad Zalewem Zimna Woda w Łukowie rozegrano Puchar Amura 2026. Do rywalizacji przystąpiło 17 zawodników reprezentujących koła Polskiego Związku Wędkarskiego z Okręgu Lublin oraz sąsiednich okręgów. Najlepszy okazał się Paweł Porębski, który zgromadził 8000 punktów, a najważniejszą zdobyczą zwycięzcy był karp ważący około 7 kilogramów.
Najpierw śniadanie, później rywalizacja nad Zalewem
Organizatorzy zadbali o zawodników jeszcze przed rozpoczęciem zmagań. Dzień rozpoczął się od wspólnego śniadania, którego głównym punktem była jajecznica przygotowana z aż 90 jajek. Po kawie i losowaniu stanowisk uczestnicy rozeszli się nad wodę, aby rozpocząć właściwą część zawodów.
Warunki nie należały jednak do najłatwiejszych. Poziom wody w łukowskim Zalewie jest obecnie bardzo niski, co nie tylko martwi korzystających ze zbiornika, ale miało również wpływ na przebieg zawodów. Część wędkarzy długo czekała na jakiekolwiek branie, a niektórzy zakończyli rywalizację bez oczekiwanego wyniku.
Mimo trudnych warunków najlepsi pokazali, że znajomość łowiska i odpowiednio dobrana taktyka mogą przynieść bardzo dobre rezultaty.
Paweł Porębski najlepszy. Karp 7 kg ozdobą zwycięstwa
Pierwsze miejsce w Pucharze Amura 2026 wywalczył Paweł Porębski, uzyskując wynik 8000 punktów. Zwycięzca doskonale zna łukowski zbiornik, co potwierdził podczas niedzielnej rywalizacji. Największe wrażenie zrobił złowiony przez niego karp o wadze około 7 kilogramów.
Drugie miejsce z wynikiem 7650 punktów zajął Kacper Mądrzyk. Na trzecim stopniu podium uplasował się natomiast Zbigniew Gładyszewski, który zakończył zawody z dorobkiem 5500 punktów.
Organizatorzy zdecydowali się również wyróżnić zawodników zajmujących czwarte i piąte miejsce. Otrzymali oni nagrody rzeczowe marki Robinson, które ufundował Michał Krystecki.
Puchary wręczyli przedstawiciele PZW
Najlepszych zawodników osobiście nagradzali Krzysztof Krystecki, prezes Zarządu Okręgu PZW w Lublinie, oraz Artur Piotrowski, wiceprezes Koła PZW Łuków Miasto.
Za przygotowanie i sędziowanie zawodów odpowiadali Artur Piotrowski oraz Bogdan Kopeć. Po zakończeniu rywalizacji przyszedł czas na wspólny obiad. Zarówno poranny posiłek, jak i obiad dla uczestników przygotował Piotr Kalenik.
Organizatorzy podkreślają, że tegoroczna odsłona Pucharu Amura przebiegła w bardzo dobrej atmosferze. Rywalizacja sportowa była ważna, ale równie istotna okazała się możliwość spotkania wędkarzy z różnych kół i wspólnego spędzenia czasu nad łukowskim zbiornikiem.
PZW Łuków Miasto inwestuje w organizację kolejnych zawodów
Koło PZW Łuków Miasto chce systematycznie poprawiać zaplecze swoich imprez. Specjalnie z myślą o organizowanych zawodach zakupiono stoły, ławki oraz duży namiot, który będzie wykorzystywany podczas wydarzeń przez cały rok. W planach są już następne zakupy, które mają ułatwić organizację kolejnych spotkań i zawodów wędkarskich.
Puchar Amura był prawdopodobnie ostatnim w tym sezonie dużym wydarzeniem związanym z rywalizacją spławikowo-gruntową. Nie oznacza to jednak końca wędkarskich emocji. Przed zawodnikami jest jeszcze Niepodległościowy Spinning 2026, a już w najbliższą niedzielę część łukowskich wędkarzy wystartuje w Pucharze Prezesa.
Organizatorzy sygnalizują również, że mają jeszcze jeden pomysł związany z Domaszkami. Szczegóły na razie pozostają niespodzianką, więc niewykluczone, że tegoroczny kalendarz wędkarski zostanie uzupełniony o kolejne wydarzenie.







































