Spotkanie 16. kolejki IV Ligi Lubelskiej rozegrane w Zamościu nie przyniosło niespodzianki. Gospodarze od pierwszego gwizdka przejęli inicjatywę i kontrolowali przebieg rywalizacji. Zespół z Łukowa pod wodzą Macieja Sygi musiał pogodzić się z przegraną aż 6:0
Jednostronny mecz od pierwszych minut
Drużyna z Zamościa szybko narzuciła swoje tempo gry, zmuszając piłkarzy Orląt Łuków do defensywy. Już w pierwszych minutach spotkania było widać, że gospodarze są bardzo dobrze przygotowani i konsekwentnie budują kolejne akcje ofensywne.
Pierwsza bramka padła już w 8. minucie, a jej autorem był Skiba. Chwilę później gospodarze ponownie znaleźli drogę do siatki – w 9. minucie na listę strzelców wpisał się Kosior. Tak szybkie dwa trafienia ustawiły przebieg meczu i sprawiły, że drużyna z Zamościa jeszcze śmielej atakowała.

Skiba bohaterem pierwszej połowy
Pierwsza połowa należała przede wszystkim do jednego zawodnika. Skiba popisał się znakomitą skutecznością i w krótkim czasie zdobył kolejne bramki. W 22. oraz 38. minucie ponownie pokonał bramkarza Orląt, kompletując hat-tricka jeszcze przed przerwą.
Tuż przed zejściem do szatni Skiba zdobył swoją czwartą bramkę w tym spotkaniu, podwyższając wynik na 5:0. Taki rezultat praktycznie rozstrzygnął losy meczu już po pierwszej połowie. Gospodarze dominowali w każdym elemencie gry, a zawodnicy z Łukowa mieli duże problemy z zatrzymaniem ofensywnych akcji rywali.
Ostatni cios w końcówce spotkania
Po zmianie stron tempo gry nieco spadło, jednak gospodarze wciąż kontrolowali wydarzenia na boisku. Orlęta próbowały uporządkować swoją grę i ograniczyć straty, ale drużyna z Zamościa wciąż była groźna w ataku.
Ostateczny wynik meczu ustalił w 89. minucie Cej, który wykorzystał jedną z ostatnich okazji w tym spotkaniu. Tym samym gospodarze przypieczętowali wysokie zwycięstwo 6:0 i pokazali swoją dużą skuteczność w ofensywie.
Trudny mecz dla Orląt
Dla drużyny z Łukowa było to bardzo wymagające spotkanie. Gospodarze byli tego dnia zdecydowanie skuteczniejsi i lepiej zorganizowani w ataku. Mimo wysokiej porażki dla Orląt to kolejna lekcja w wymagających rozgrywkach IV ligi w której utrzymanie będzie nie lada wyzwaniem.
Kolejne mecze będą okazją do poprawy gry i walki o punkty w dalszej części sezonu.








































